Środa, 31 marca 2010 rok
Jestem szczęśliwa dostając od życia tyle, ile mam. Bardzo, bardzo szczęśliwa. Bo, jak się okazało, do szczęścia wystarczyły niebieskie oczy i wszechwystępująca muzyka. Tylko tyle. Aż tyle.
No i ten, Wesołych Świąt. Tak przy okazji.
23:46:23
skomentuj (0)
Niedziela, 3 stycznia 2010 rok
Od października dużo zmian. Masakrycznie dużo. Kraków, studia, nowe życie, nowe nałogi. Praktycznie zupełne odcięcie się od tego, co było kiedyś; od fałszywych ludzi koło mnie, zmiana środowiska na inne, niby lepsze.
A tak naprawdę? Po staremu. Dalej głupia ufność w miłość, w marzenia. W lepsze jutro. Dziecięca ufność i dziecięca naiwność. Mimo że wiem, że kolejny raz się sparzę, pokłuję i zostanę wykorzystana.
Nowy rok też jakoś mało optymistycznie. Perspektywa zbliżającej się sesji przeraża, miażdży, zamraża. Tylko zima za oknem pozwala mi się od tego oderwać. Mimo ciepła w sercu, ciągle istnieje obawa. No i tak chorobliwa zazdrość..
*Ale kiedy spadnie pierwszy śnieg
I zamrozi nasze myśli
W soplu lodu znajdziesz mnie
Sopel lodu mnie oczyści..*
12:59:10
skomentuj (0)
Środa, 5 sierpnia 2oo9 rok
Zawsze święcie w to wierzyłam, że wakacje po maturze, te najdłuższe w życiu, będą wyglądać zupełnie inaczej. I wyglądają zupełnie inaczej, niż je sobie kiedyśtam wyobrażałam. Przyszła pani psycholog i socjolog w jedej osobie zajmuje się pracą, sprzątaniem, pracą, sprzątaniem, pracą, sprzątaniem, itd. Brak czasu na coś innego ;)
Chciałam właśnie uporządkować książki na półkach, poskładać, posegregować, poszeregować. Ale jak zobaczyłam, ile ich jest, to dość szybko zwątpiłam w to, że mi się chce i że jest to adekwatne zajęcie na dzisiejsze popołudnie/wieczór. Jednak lenistwo pełną parą w dni, kiedy nie pracuję, co się zdarza mniej więcej dwa razy w tygodniu. Ot, tak!
A w ogóle to we wtorek jedziemy podpisywać umowę o mieszkanie i sru! nastąpi (oby!) szybka i bezbolesna przeprowadzka do miasta stołecznego królewskiego Krakowa. Gdzieś końcem sierpnia, bo wcześniej znowu brak na to czasu. A we wrześniu w końcu urlop! :D
Wrocław przepadł. Tymczasowo na najbliższe pięć długich lat. Pięć cholernie długich lat. A z Ł. znowu nie wyszło.
19:21:45
skomentuj (0)